poniedziałek, 11 lutego 2013

Zayn : * cz.3

*Oczami Zayn'a*
Byliśmy już pod domem chłopaków, gdy weszliśmy wszyscy smutno się hUna nas spojrzeli.
Z: Hej to pomożecie mi ?
Li: Jasne wiemy że ci jest ciężko.
Victoria poszła do toalety to opowiedziałem jak to się stało.
Z: Lekarz powiedział że ona raczej nic nie będzie pamiętała, ale mówiła że mnie pamięta.
Li: To naprawdę dziwne, ale dobrze że chociaż to jej sie przypomniało.
Gdy Victoria przyszła usiadła mi na kolanach i zaczęliśmy razem z chłopakami wszystko jej opowiadać.
V: Czyli to są nasi przyjaciele i tworzycie zespół One Direction.
Z: Tak.
Uściskiem moją dziewczynę i dalej jej opowiadaliśmy.
*Oczami Victorii*
Zeszłam Zayn'owi z kolan podeszłam do szafki, na której stały zdjęcia chłopaków i nagle wszystko po kolei zaczęło mi sie przypominać, wszystkie wspomnienia związane z tym domem i z chłopakami.
V: Zayn ?
Z: Tak kochanie.
Odwróciłam sie do nich i wszyscy na mnie popatrzyli.
V: Pamiętam. Przypomniały mi sie wspomnienia związane z zespołem przypomniała mi sie Emily i to jak was poznałyśmy.
Z: To wspaniale.
Zayn mnie podniósł i okręcił dookoła.
*Dwa miesiące później oczami Zayn'a*
Z pamięcią Victorii już wszystko dobrze nie pamięta tylko szczegółów. W ramach wakacji nasza wytwórnia płytowa zorganizowała wyjazd na Hawaje wszytkim młodym gwiazda, która ma podpisany kontrakt z Syco.
Razem z chłopakami postanowiliśmy tam jechać, Simon pozwolił nam zabrać ze sobą nasze dziewczyny więc jechała Victoria, Danielle i Elleonor. Wyjazd mamy jutro czyli w domu panuje chaos.
*Oczami Victorii*
Bardzo sie cieszę na ten wyjazd zwłaszcza po tym co  sie działo. Jest wieczór postawiłam swoje walozki na dole przy drzwiach bo z samego rana mamy samolot.
Razem z Zayn'em obudziliśmy sie i szykowaliśmy do wyjścia.
Oczywiście Zayn układał chyba z godzinę swoją świetną fryzurę. Gdy była gotowa taksówką pojechaliśmy na lotnisko.
Po długim locie byliśmy na miejscu. Stałam z Zayn'em przed lotniskiem czekając na taksówkę gdy nagle Zayn'owi na szyję rzuciła sie wysoka blondynka, zastanawiałam sie kto to jest bo widziałam ją wcześniej w samolocie. Okazało sie że to była Zayn'a. Ona jak z nim była to wykorzystała to i dała demo do wytwórni i nagrała płytę i stała sie sławna.
*Oczami Zayn'a*
Nie byłem zadowolony że Amy tu jest pewnie będzie chciała do mnie wrócić. Wiedziałem że to nie będzie udany wyjazd. Odsunołem Amy od siebie i dowiedziałem sie ze będzie na tej wycieczce. Naszczęście przyjechała taksówka i razem z Vicky mogliśmy jechać do hotelu. Było już późno. Na miejscu od razu Victoria poszła wziąć prysznic.
V: Zayn możesz przynieść mi piżamę bo zapomniałam.
Z: Już ide.
Gdy wszedłem do łazienki Vicky brała jeszcze prysznic więc na nią poczekałem gdy otworzyła drzwi od  kabiny ujrzałem Victorię była całą mokra,  krople spływały po jej ciele. Jak mnie zobaczyła cofneła sie i już chciałem wychodzić gdy nagle usłyszałem jej głos. Odwróciłem sie a ona podeszła do mnie i zaczęła całować. ubrania znikły ze mnie błyskawicznie wziąłem ją na ręce i zaprowadzilem do pokoju, położyłem ją na łóżku i zapytałem czy chce to zrobić pokiwała twierdząco głową i stało się, zrobiliśmy to. Zmęczeni położyliśmy sie obok siebie i zasneliśmy wtuleni w siebie. Rano obudziłem sie i Victoria leżała na mnie przykryta tylko od pasa w dół, dotknąłem jej ciepłych pleców i przez moje ciało przypłyną miły dreszcz. I nagle Victoria spojrzała na mnie swoimi błękitnymi oczkami.
Z: Dzień dobry kochanie.
V: Cześć skarbie. Powitała mnie buziakiem.
V: Dziękuję.
Z: A za co ?
V: Za wczoraj bo to był mój pierwszy raz.
Z: Cieszę sie że mogłem być pierwszy.
V: Ja też.
Gdy Victoria wstała i poszła po bielizne patrzyłem na jej piękne ciało wyglądała jeszcze piękniej w świetle słońca. Jak już sie ubraliśmy wyszliśmy z pokoju i poszliśmy na śniadanie. Po nim postanowiliśmy iść na plaże.
*Oczami Victorii*
Położyłam sie na kocu, posmarowałam kremem i zaczęłam opalać. Zayn siedział w wodzie z reszą zespołu. Nagle podeszła do mnie Amy.
A: Hej Victoria.
V: Hej Amy.
A: Mam do ciebie sprawę.
V: No mów.
A: Masz odczepić sie od Zayn'a albo pożałujesz.
Zignorowałam to co do mnie powiedziała bo nie bałam sie jej, ale jej słowa utkwiły mi w głowie.
Słyszałam jak Zayn krzyczy do mnie żebym weszła do wody, a ja nie chciałam. Nim się obejrzałam byłam już w wodzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz