Dzisiaj są urodziny Liam'a więc chcieliśmy zrobić imprezę, ale on chciał ten dzień spędzić w gronie najbliższych i tak było. Po mile spędzonym wieczorze pożegnałam się ze wszystkimi i poszłam do domu.
Nagle poczułam mocny ból z tyłu głowy i film mi się urwał.....
*Oczami Zayn'a*
Chciałem odprowadzić Victorię do domu, ale ona nie chciała. Gdy sprzątaliśmy ze stołów miski po jedzeniu zauważyłem telefon mojej dziewczyny, szybko ubrałem buty oraz bluzę i pobiegłem w stronę jej domu. Nagle moim oczom ukazała się sylwetka dziewczyny leżącej na chodniku. Nie wierzyłem co zobaczyłem to była Victoria z zakrwawioną głową, była nie przytomna szybko zadzwoniłem po karetkę, po 30 minutach byliśmy już w szpitalu. Po paru godzinach Vicky obudziła się, ale lekarze nie radzili żebym do niej wchodził
dziwnie się zachowywali. Podszedłem do niej i przytuliłem, ona mnie delikatnie odsunęła i powiedziała.
V: Ładny jesteś ale ja cię nie znam, czemu mnie przytulasz ?
Z: Jak to nie znasz, ja jestem Zayn.
V: Nie wiem kim jest Zayn.
Z: Zayn to ja jestem twoim chłopakiem. Do oczu zaczęły napływać mi łzy.
V: Wierzę ci, ale nic nie pamiętam i strasznie boli mnie głowa.
Przytuliła się do mnie i zasnęła. Poszedłem do lekarza, on powiedział że Victoria straciła pamięć i raczej nic nie pamięta. Poprosił mnie również żebym dużo mówił jej jak żyła do tych czas. Wróciłem z Vicki do jej domu i zaniosłem do łóżka bo dalej spała. Łzy zaczęły zalewać mi oczy, ale pomyślałem że muszę być silny i dam radę, będzie jak dawniej. Rano gdy moja dziewczyna już wstała zeszła na dół i niepewnie weszła do salonu i usiadła na drugim końcu kanapy, wyglądała tak niewinnie.
V: A jak ja się nazywam, czyj to dom ?
Z: Ty nazywasz się Victoria Jones i to jest twój dom, mieszkałaś tu z swoją ciocią, ale ona wyjechała za granicę.
V: Ahaaa,a ty jesteś naprawdę moim chłopakiem ?
Z: Tak wierzysz mi ?
V: Wierze, choć jest mi trudno.
Gdy Victoria mnie przytuliła poczułem to ciepło którego mi brakowało. Pocałowała mnie w policzek i poszła do toalety. Gdy przyszła stanęła przed mną i miała minę jakby zobaczyła ducha.
Z: Victoria co się stało ?
Nagle rzuciła mi się na szyje i oznajmiła.
V: Zayn przyponiałeś mi się.
Z: Naprawdę to wspaniale. Wiesz kto to One Direction ?
V: Nie pamiętam, to ktoś ważny ?
Z: Tak to nasi przyjaciele, ja jestem razem z nimi w zespole i jestem sławny.
V: A pokażesz mi ich ?
Z: Tak.
*Rozmowa Telefoniczna*
Z: Siemka Harry.
H: No hej gdzie ty jesteś ?
Z: Ja jestem u Vicky, bo jest problem jka wczoraj poszedłem zanieść jej telefon to zobaczyłem ją na chodniku leżała zakrwawiona, zawiozłem ją do szpitala okazało się że straciła pamięć i dlatego chce jej was pokazać,
H: Spoko przychodźcie kiedy chcecie.
Postanowiliśmy wpaść do chłopaków dzisiaj wieczorem.
*Oczami Harry'ego*
Nie mogłem uwierzyć co usłyszałem od Zayn'a. Wszedłem do salonu tam gdzie siedzieli chłopacy i nie mogłem wydusić z siebie słowa.
Li: Ej Harry co się stało ?
H: Zayn dzwonił powiedział że przyjdzie z Victorią.
Li: To coś złego ?
H: No nie ale żeby nas przypomnieć bo Vicky straciła pamięć.
- CO!? -Krzyknęli wszyscy razem.
Nagle poczułam mocny ból z tyłu głowy i film mi się urwał.....
*Oczami Zayn'a*
Chciałem odprowadzić Victorię do domu, ale ona nie chciała. Gdy sprzątaliśmy ze stołów miski po jedzeniu zauważyłem telefon mojej dziewczyny, szybko ubrałem buty oraz bluzę i pobiegłem w stronę jej domu. Nagle moim oczom ukazała się sylwetka dziewczyny leżącej na chodniku. Nie wierzyłem co zobaczyłem to była Victoria z zakrwawioną głową, była nie przytomna szybko zadzwoniłem po karetkę, po 30 minutach byliśmy już w szpitalu. Po paru godzinach Vicky obudziła się, ale lekarze nie radzili żebym do niej wchodził
dziwnie się zachowywali. Podszedłem do niej i przytuliłem, ona mnie delikatnie odsunęła i powiedziała.
V: Ładny jesteś ale ja cię nie znam, czemu mnie przytulasz ?
Z: Jak to nie znasz, ja jestem Zayn.
V: Nie wiem kim jest Zayn.
Z: Zayn to ja jestem twoim chłopakiem. Do oczu zaczęły napływać mi łzy.
V: Wierzę ci, ale nic nie pamiętam i strasznie boli mnie głowa.
Przytuliła się do mnie i zasnęła. Poszedłem do lekarza, on powiedział że Victoria straciła pamięć i raczej nic nie pamięta. Poprosił mnie również żebym dużo mówił jej jak żyła do tych czas. Wróciłem z Vicki do jej domu i zaniosłem do łóżka bo dalej spała. Łzy zaczęły zalewać mi oczy, ale pomyślałem że muszę być silny i dam radę, będzie jak dawniej. Rano gdy moja dziewczyna już wstała zeszła na dół i niepewnie weszła do salonu i usiadła na drugim końcu kanapy, wyglądała tak niewinnie.
V: A jak ja się nazywam, czyj to dom ?
Z: Ty nazywasz się Victoria Jones i to jest twój dom, mieszkałaś tu z swoją ciocią, ale ona wyjechała za granicę.
V: Ahaaa,a ty jesteś naprawdę moim chłopakiem ?
Z: Tak wierzysz mi ?
V: Wierze, choć jest mi trudno.
Gdy Victoria mnie przytuliła poczułem to ciepło którego mi brakowało. Pocałowała mnie w policzek i poszła do toalety. Gdy przyszła stanęła przed mną i miała minę jakby zobaczyła ducha.
Z: Victoria co się stało ?
Nagle rzuciła mi się na szyje i oznajmiła.
V: Zayn przyponiałeś mi się.
Z: Naprawdę to wspaniale. Wiesz kto to One Direction ?
V: Nie pamiętam, to ktoś ważny ?
Z: Tak to nasi przyjaciele, ja jestem razem z nimi w zespole i jestem sławny.
V: A pokażesz mi ich ?
Z: Tak.
*Rozmowa Telefoniczna*
Z: Siemka Harry.
H: No hej gdzie ty jesteś ?
Z: Ja jestem u Vicky, bo jest problem jka wczoraj poszedłem zanieść jej telefon to zobaczyłem ją na chodniku leżała zakrwawiona, zawiozłem ją do szpitala okazało się że straciła pamięć i dlatego chce jej was pokazać,
H: Spoko przychodźcie kiedy chcecie.
Postanowiliśmy wpaść do chłopaków dzisiaj wieczorem.
*Oczami Harry'ego*
Nie mogłem uwierzyć co usłyszałem od Zayn'a. Wszedłem do salonu tam gdzie siedzieli chłopacy i nie mogłem wydusić z siebie słowa.
Li: Ej Harry co się stało ?
H: Zayn dzwonił powiedział że przyjdzie z Victorią.
Li: To coś złego ?
H: No nie ale żeby nas przypomnieć bo Vicky straciła pamięć.
- CO!? -Krzyknęli wszyscy razem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz