niedziela, 27 stycznia 2013

Zayn :* cz.1

  Jestem Victoria mam 17 lat mieszkam w Londynie z ciocią, mam przyjaciółkę Emily. Jak zwykłe dziewczyny chodzimy do liceum. Jesteśmy wielkimi fankami One Direction, wraz z Emily bierzemy udział w konkursie w którym można wygrać bilety VIP. Dzisiaj przychodzi do mnie Emily i poznamy wyniki konkursu.
E: Nie uda nam się.
V: Napewno się uda nie martw się.
Gdy dowiedziałyśmy się zamarłyśmy, zaczęłyśmy skakać po łóżku. Tak piszczałyśmy że aż moja ciocia przyszła do pokoju.
MC: Co się stało?
V: Wygrałyśmy bilety VIP na koncert One Direction!!!
MC: Bardzo się cieszę, a kiedy ten koncert?
E: Jutro !!!
V: Ej Em trzeba się przygotować.
E: To ja pójdę do domu i pomyślę co ubrać.
V: Spoko.
Gdy Emily poszła do domu poprosiłam ciocię czy moja przyjaciółka może u nas nocować, zgodziła się i ja szybko zadzwoniłam do Em, a ona szybko przyszła i zrobiłyśmy maraton filmowy.

*Następnego Dnia*

 Obudziłyśmy się o 9, zjadłyśmy śniadanie i Em pomogła mi wybrać ubrania. Ubrałam się w koszule w kratkę, czarne rurki i czerwone convere, Em natomiast była ubrana w miętową sukienkę do kolan z rękawem 3/4, czarne rajstopy i miętowe converse. Zasiadłyśmy w loży VIP, dziwne bo byłyśmy tam same. Koncert był świetny, nareszcie nareszcie nadszedł czas na pójście za kulisy.Z obaczyłyśmy tam całą piątkę z 1D.
V: Hej jestem Victoria, a to jest Emily.
Z: Ja jestem Zayn to jest Harry, Niall, Louis i Liam.
V: Miło poznać
Z: Mi również.
Poszliśmy do garderoby chłopaków by w spokoju porozmawiać. Poprosiłyśmy o autografy zrobiliśmy parę zdjęć.
V: Gdzie jest toaleta?
Z: Choć pokażę ci.
Poszłam do toalety i jak wyszłam zdziwiłam się bo Zayn na mnie czekał.
V: Po co na mnie czekałeś?
Z: Bo chciałem ci to dać.
To była jego bransoletka z jego imieniem i jakaś karteczka powiedział żebym zabaczyła ją w domu, ja też dałam mu bransoletkę z moim imieniem był bardzo zadowolony. Wróciliśmy do garderoby pogadaliśmy i chłopaki o odwieźli nas do domu.

*Następnego Dnia*

Zapomniałam o karteczce od Zayn'a był tam jego numer. Napisałam do niego:
Hej to ja Victoria, może się dzisiaj spotkamy ?
Po chwili dostałam ospowieć, zgodził się. Nie mogłam uwierzyć że idę na spacer z Zayn'em Malikiem.
Byłam w parku widziałam Zayn'a siedział na ławce i rozglądał się dookoła, gdy mnie zobaczył szybko wstał i podszedł do mnie.
Z: Hej Vicki.
V: Hej Zayn.
Spacerowaliśmy 2 godziny było mi zimno Zayn dał mi swoją kurtkę , później odprowadził mnie do domu. byłam padnięta szybko zasnęłam.
W nocy obudził mnie telefon to był Zayn. Powiedział żebym wyszła przed dom. To był on, zdziwiłam się.
V: Zayn co ty tu robisz?
Z: Chciałem ci coś powiedzieć.
V: Dobrze, ale wejdź do środka.
V: Co chciałeś mi powiedzieć ?
Z: To nie jest dla mnie łatwe, aleee.... Zakochałem się we tobie.
Gdy to usłyszałam myślałaś to jest jakiś żart ale uświadomiłaś sobie że to rzeczywistość.
V: Zayn ja nie wiem co powiedzieć.
W tym momencie Zayn mnie pocałował, gdy zdałam sobie sprawę że to złe odeszłam od Zayn'a i pobiegłam do kuchni. Zayn podszedł do mnie i szepną do ucha.
Z: Przepraszam.
Ja go mocno przytuliłam i powiedziałam że muszę to sobie przemyśleć, Zayn przytulił mnie jeszcze raz i pojechał do domu.

*Kilka Dni Później*

Moja ciocia postanowiła się wyprowadzić do swojego narzeczonego do USA, więc mieszkam sama. Umówiłam się dzisiaj z Zayn'em na spacer, ale była brzydka pogoda więc On przyszedł do mnie. Skończyłam robić obiad miała już sobie nakładać na talerz porcję spaghetti, ale z tej czynności wyrwał mnie dzwonek do drzwi.
V: Cześć Zayn.
Z: Hej Vicki.
 Przytuliłam go na powitanie i poszłam do kuchni dokończyć wcześniejszą czynność. Razem z Zayn'em zajadaliśmy się obiadem. Gdy skończyliśmy włożyłam naczynia i siadłam na kanapie.
V: Przemyślałam to.
Z: I co ?
Usiadłam bliżej Zayn'a i delikatnie musnęłam jego wargi, były takie miękkie i ciepłe. Zrozumiałam że kocham go nie jako fanka, tylko jako zwykła dziewczyna.
V: Kocham cię. Szepnęłam mu cicho do ucha.
Z: Ja ciebie też.
Moja ciocia w domu miała gitarę więc Zayn zagrał mi moją ulubioną piosenkę "Little Things". W pewnym momencie pojedyncza łza spłynęła mi po policzku. Zayn otarł ją i delikatnie mnie pocałował, w tym momencie gdy ja i Zayn się całowaliśmy do domu weszła Emily, bo tym czasowo u mnie mieszkała.
E: Nie chcę przeszkadzać, ale może mi to ktoś wytłumaczyć ?
V: Yyyyy... no bo my... Jąkałam się.
Z: My jesteśmy razem. I Zayn wtedy mnie przytulił.
E: To fajnie, ale kiedy to się stało ?
V: Dokładnie to może godzinę temu.
E: To wiem pierwsza ?
Z: Tak.
V: Ty gdzie byłaś ?
E: Byłam u chłopaków. A właśnie Zayn pytali się o ciebie.
Z: Ok to ja do nich zadzwonię.
Lał deszcz, a Zayn miał tylko bluzę i daleko do domu ,więc zaproponowałam mu by został. Zgodził się, więc razem we trójkę obejrzeliśmy film, zjedliśmy kolacje i poszliśmy spać.

*Następnego Dnia*

Obudziły mnie pyszne zapachy, zeszłam na dół i zobaczyłam Zayn'a robiącego śniadanko.
Z: Hejka Bejbe. I dał mi buziaka w usta.
V: Cześć, co tak ładnie pachnie ?
Z: Śniadanie dla mojej księżniczki, a mianowicie tosty z serem.
Śniadanie było pyszne, dzisiaj postanowiliśmy powiedzieć chłopakom że jesteśmy razem.

Kilka godzin później...

 Razem z Zayn'em weszliśmy do domu wszyscy siedzieli na kanapie w salonie. Gdy stanęliśmy w salonie złapani za ręce wszyscy dziwnie się popatrzyli na nas, a my oznajmiliśmy że jesteśmy razem. Każdy z chłopaków się ucieszył i razem wesoło spędziliśmy wieczór. Zayn odprowadził mnie do domu, gdy byliśmy pod nim Mulat mnie pocałował robił to tak czule i delikatnie że za każdym razem kiedy to się działo odpływałam. Gdy ta piękna chwila nadeszła końca pożegnałam się z Zayn'em i weszłam do domu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz